17 lipca 2017

W oczekiwaniu na cud...

Znowu kilka dni niepokoju. Jednak postanowiłam włączać TV, tylko wieczorem.Na "szkiełko"
Przypomniałam sobie wiersz p. Wojciecha. Szkoda, że obywatele nie zdecydowali się głosować i dlatego będzie co ma być. Cud  byłby wtedy, gdyby p. Duda postawił... weto. Cały plan PiS-u, by "poległ". Trzeba czekać..niestety.


Wojciech Młynarski
                                                                                      
 Liczę na cud

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.


A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę.


Warszawa, 15 maja 2015

 

  wreszcie się   ululałam :) niepotrzebnie drzemkę robiłam wcześniej:)  polecam i druga odsłonę.                                                

                                                                                                                         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.