7 lipca 2017

Rozterki pana Trumpa, po wizycie w Polsce :)

Miało być miło, z sercem na polskiej dłoni? Było! :)Oklaski, wiwaty, i żeby nie przesłodzić, to garść polskiego gnoju poleciało z tłumu. "Dobry sort" wie, jak zaakcentować tzw. patriotyzm.

 Hmm..., podróże jednak kształcą. Ameryka jest wielka, rodzimych szaleńców też ci u nas dostatek, ale takich "okazów" gwiżdżących i stłoczonych w jednym miejscu, nie spodziewałem się.Prezydent Polski, wydawał się zadowolony, dziwne. Nic z tego nie rozumiem... na razie.



- na takie momenty zakładam "maskę nr. 66"...uśmiech i wyrozumiałość.Od razu lepiej...
 
 - puf! - jak ja nie cierpię mówić tego, co mi kazali doradcy. W takich sytuacjach czuję dyskomfort. Robię z siebie świadomie błazna ! Jest  to jednak  poświęcenie, z mojej strony. Ciekawe, czy każdy prezydent  ma takie wrażenie, bo może to norma ?.. 


patriotycznie polecam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.