8 lutego 2018

Polski smak pączków i owadów:))

 Zawsze kusząca tradycja wpada mi w oczy😪 Pączki smakują mi tylko w Polsce i to z ulubionej cukierni z prawdziwym różanym nadzieniem, lub z adwokatem. Za nimi też tęsknię 😃. Moje też nie są złe, jak  postaram się:)) Tutaj natrafiałam zawsze na gliniaste, fe!  więc starałam się piec.( 3 lata temu, jeszcze piekłam) Teraz  mam spokój z pieczeniem, bo dzieci nagle bezglutenowe się porobiły😉:)
Przyjadę do Polski to zawsze nadrobię:)  Raz w roku pozwalam sobie.  (300-500kcal:))jeden ! 😃 -mówi wszystko😪
 ********
 Przy okazji zdrowego odżywiania 😃wpadł mi w oczy felieton p. M. Kaczyńskiej. Pisze dla tygodnika "W Sieci". Porusza zawsze  super tematy z "najwyższej półki"😉 Ciekawe skąd do niektórych czerpie "natchnienie",  pomysły. Przedostatni felieton, był o masturbacji i jej szkodliwych skutkach. ( telefon od wuja chyba odebrała?:)

Ostatni felieton, o odżywianiu  owadami. Jak na prawniczkę, wiedzę ma dość konkretną:) Pouczała stały elektorat  stryja, że są one bogatym źródłem  białka, a w przyszłości mogą pomóc zwalczyć klęskę głodu nawet!  Dlatego uważa, że cały Naród,  powinien już zacząć przezwyciężać wstręt do jedzenia owadów, tłuściutkich larw, karaluchów podpiekanych, z polewką czekoladową na deser. itd itd. 

 Ten ostatni temat to pewnie wujaszek jej podrzucił? ;))Pewnie wie do czego zmierza. Obawiam się, że wnuki będą już musiały te robaczki... chrupać i "bimberek" pędzić. Przynajmniej w pierwszej fazie oswajania smaku:)  Dobra passa wydawania bez opamiętania kasy państwowej, tudzież obdarowywania darmozjadów, kiedyś się skończy. A jeść trzeba. Jak zdąży wywołać jakąś wojenkę, to wcześniej:)

"Marta Kaczyńska odniosła się do polskiego prawa, które od 1 stycznia 2018 r. pozwala na sprzedawanie owadów jako produkty spożywcze. Dotyczy to nie tylko Polski, ale i wielu innych państw europejskich" - pisze.
 Tak jakoś po cichutko weszło w życie:) By paniki nie wywołać?😃😃😃😃😃

Pisze np.:
"W Europie nie robimy  tego zaś ze względów kulturowych i klimatycznych. – W Polsce jedzenie owadów jest również mało akceptowalne. Ludzie brzydzą się, mają opór. Trudno mi to rozumieć, gdyż jemy krewetki, kalmary, żaby, ślimaki czy kawior. W latach 80, gdy trafiło na stoły sushi, też ludzie się opierali. Teraz jest to akceptowalne, a sushi jest klasyfikowane jako produkt ekskluzywny – podsumowuje."   
 ( czyżby?)
 Jasne pani Marto, szczególnie  kawior jest podstawą w każdej chałupie. Nie wspomnę o krewetkach. To i owadów do siateczki się nałapie jak głód zajrzy do... gdzie lubi :) 

 No tak,  jak to komentować?  Ona sama wygląda jak glista. Czy to znaczy, że może być chodzącą zachętą do konsumpcji rożnych odmian  robali, insektów???  Może już trenuje? Szczupła jest, figurę ma niezłą... hmm, muszę to przemyśleć. 

Zrobię to przy kawce rano i chyba skuszę się na pączusia. Glina nie glina, trudno. Czuję smak teraz na języku, jakby gorzko-kwaśny 😓😓😓 ...brrr
Natychmiast muszę go "złamać"na bardziej przyjazny:)) 

 Miłego dnia "pączusiowatego" dla zaglądających :)
😪😪😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓😓

😃

6 lutego 2018

Małe i wielkie...

...tęsknoty                                                                                                                                                                        
                                                                           

***

Tęsknota

Wżera się jak trucizna
w mózg
w serce
 wzrok 
 słuch
  oddychasz jeszcze...
           więc czujesz, jak złamany
                został  twój Duch...             

      Stoisz w miejscu, choć
                czas naprzód iść
                             za chwilę radosna wiosna                
                                              z nią, pierwszy zielony liść             
                             
  A.

Proszę nie tracić nadziei, obojętnie za czym czy za kim tęsknimy,
to tylko znaczy, że ciągle jest w nas Człowiek... wartość sama w sobie...

Miłego dnia :)

                  
        

4 lutego 2018

W szaleństwie metoda?

 Ciekawe kiedy odważę się walnąć "telewizorem o podłogę"?😓 Jest w nim jeden plus. Gdy słucham dziennika czy reportaży, to mogę  jednocześnie coś robić. Sprzątać,  gotować, czy prasować:)) Komputer jest bardziej wymagający. Dlatego jest maksymalnie ograniczany w moim życiu:)

 ******
 Niby prezydent  nie powinien podpisać tej szaleńczej ustawy , ale dostał  przykaz od szaleńca i zachowa się jak szaleniec...podpisze!
Chyba że?...posłucha jakiegoś myślącego biskupa, (bywają) tuż po przyjęciu sakramentu :)
Szaleniec wypromował szaleńca. Ta tragedia zbiera żniwo. Liczba szaleńców rośnie.(wśród zwykłych obywateli także)

Historyczne wyzwanie na pewno jest. To, czy uda rządowi  wygrzebać się z tych porażek sumujących dwa lata ich rządu czy nie, zależy, czy są w stanie cofnąć się o pół kroku w swym marszu.  Marsz według "reżysera", ma mieć  minimum  3 kadencje samodzielnej władzy.😭😭😭 Póki co, jedzie jak walec po drodze lub... czołg?  Wydaje mnie  się, że nie cofnie się. Nie, dopóki ZŁYM DUCHEM  tego rządu, jest i będzie niszczyciel KRAJU, czyli reżyser wszystkiego złego, p.poseł KACZYŃSKI.


Co jeszcze można dodać? Wiele, ale to już robią całkiem zgrabnie myślący historycy, politolodzy, dziennikarze, także niektórzy Blogerzy. Wszyscy oni mają cierpliwość i wiedzę, by śledzić  polityczne manewry. Przy okazji edukować tych "zaślepionych":)
Ja osobiście jestem przerażona:( Efekt relaksu "z naturą"(z poprzedniej notki), topnieje bardzo szybko. Muszę natychmiast wprowadzać bardziej trwałą opcję... Powinna zadziałać :)
******
 Póki co, idę dotlenić komórki, sprawdzić elastyczność kości i dokarmić łabędzie marchewką :)😉

W pałacu dzisiaj, to raczej nie komedia:) 

 wiadomo, kto by nie chciał :)))ale ON wysłuchuje tylko bogatych 😉
Oryginał:) uwielbiam !:) słuchałam całości,   1000 razy, pewnie:)   Miłego wieczorku dla zaglądających:)

3 lutego 2018

PROSTO z OBORY :)

 Dzięki zaglądającym:)tydzień mnie nie było, a zaglądających jakby nie ubyło:) Pozdrawiam! 💓💓💓

***
 Czy odpoczęłam? hm...na swój sposób tak...🙂(de temps en temps absence d'esprit :)
Na pewno, zdecydowanie wyciszyłam. Mam fajnych znajomych. Wystarczy gdy zadzwonię i zapytam:
...czy mogę porozmawiać z koniem?:) Wiadomo, że wpraszam się na kilka dni:)
Może  doświadczyliście tego, jak bardzo ważne w życiu jest, gdy masz potrzebę na chwilę oderwać się od problemów codzienności, przykrości, a masz do kogo zadzwonić...czy wyjechać.

 Mnie, nikt wówczas  o nic nie pyta, oprócz...  o której będziesz? -  zaczekamy z obiadem, kolacją. (Ja też tak się zachowuję....)Oni zawsze są, ja tylko pytam dodatkowo w jaki dzień. Nie mam farmy ze zwierzętami, więc nic mnie nie "uziemia" i może mnie nie być w domu:)
Wiele razy pisałam, jak bardzo chciałam mieszkać na wsi.Nie, nie dla farmy ale by mieć chociaż  konia(para) krowę, (para), owieczkę(para)  kozę(para) świnię (para). Kilka kur i kaczek.:) Oczywiście psa(para)Kota(para). Nie udało się ...trudno:)Chociaż, hmm ... może jeszcze się uda?:)

Pojechałam na parę dni do wspaniałych ludzi. Wcześniej mieli hodowlę krów, kóz, baranów, owiec. Robili sery. Mają też jeszcze  4 konie. Dwa do pomocy jeszcze, a dwa  dożywają zasłużonej emerytury u właścicieli. Nie oddali ich na mięso i kiełbasy.:) Za to ich bardzo szanuję.
Poznałam te konie gdy jeszcze pracowały:) Zrobiłam zdjęcia komórką ale wyszły za mgłą.☹ Nie wiem czemu. Aparat foto wzięłam, ale jak zwykle gdy w biegu wyjeżdżałam, to nie sprawdziłam czy naładowany:))) ładowarka gdzie???.....😢 no właśnie ! cała "trzepaczka"

Zrobię na wiosnę, z tego samego miejsca:)

Co robiłam? :)Rozmawiałam  w oborze z Koniem  z Krową i innymi zwierzakami :)  Wygadałam się do syta !:)) Serio...Dostałam taki druciany drapak;) do miziania ich, kilka marchewek, jabłka.itd.
Wiecie jaki "aksamit" na pyszczku ma Koń?  Ja bym ten pyszczek zagłaskała i zacałowała na amen:) Albo krowa, te jej rzęsy... i spojrzenie "damy":)
Nawet jęzor jak tarka, nie zepsuł wrażenia. Świnie? położyły się obok mnie skubaniutkie!:))

Siedziałam na stołeczku a one dawały się drapać :))oczywiście zżarły wcześniej co im dawałam:))
Zawsze mówiłam, że obraźliwe dla świń, jest porównanie ich z człowiekiem. Świnia jest w swoim gatunku, cudownym mądrym stworzeniem.

Owce, hmm... czy ktoś miał okazję spojrzeć owieczkom w oczy? W nich można odczytać....  tylko  miłość;)spojrzenie, iiii.... odebranie cudownego uczucia. Pamiętam przed laty co czułam, gdy spojrzałam w oczy owieczce. Od tamtej pory uwielbiam je!!!!!!!!!:)
W kozich, widzę niesamowitą ufność, ciekawość. W  cielęcych też, plus rozbrajającą figlarność :)

To człowiek w swym gatunku, bywa Bestią. Dla zwierząt i dla swojego ludzkiego gatunku.  Bez serca, nie zdolny do dawania i odbierania pozytywnych uczuć, z brakiem empatii na ból i cierpienie...
 Zrozumiałe, powiedzieć o nim "świnia", to obrazić  ŚWINIĘ.  Tak jak czarne (ckie) Owce w stadzie. To człowiek przypisał im swoje ludzkie cechy. ( czarnego charakteru, wyrzutka)Od zwierząt czas wreszcie odczepić się na zawsze.   wrrrr, !

Wiecie, w  jak okrutny sposób człowiek potrafi  zabijać zwierzęta hodowlane? Masakra !...Często myślę, że dla zaspokojenie swych zboczonych skłonności je hoduje.Na polowaniu także, zew mordu bierze górę! Nie ufam takim ludziom. Ba, gardzę nimi jako człowiek. Przecież można wszystko w humanitarny sposób załatwić... prawda? Ależ, wynaturzone skłonności, na zwierzakach trzeba wyładować...☹Jeszcze do sieci wpuszczać filmiki. Zdegenerowane Bestie! - niech to szlag, co za świat!

Kiedyś jadłam mięso różne,  nie tylko  drób. Nie wgłębiałam się  w temat, przyznaję.  Teraz jednak jem, tylko drób. Staram się z wolnego wybiegu. Nie jestem bowiem zbyt zdyscyplinowana, by pilnować prawidłowego odżywiania bez mięsa, plus witaminy.:)

Lekarzy nie cierpię i korzystam gdy b.b. muszę, kontrolnie raczej:) Raz na rok, jak do tej pory.
 Tak tylko wspomniałam... nie mam zamiaru nikomu wykładów robić na temat dań  bezmięsnych.
Każdy dba o swoje hormony, zdrowie, przyjemności tak,  jak chce i potrafi.:)

Ten "mój "koń, miał dokładnie taki pyszczek:) do zagłaskania prawda? :)

Czytałam, że miała być z tych małych, rasowych, a okazało się, że to chyba oszustwo:)))).
Skoro taka urosła 😯
No i jak taką "maskotkę"  wywalić do chlewa,  no jak !???? 😀😀😀
Tym bardziej, że od dwóch lat w chlewie, koryto okupuje "rasa panów " 😉☹😢
Muszę nadrobić zaległości, to w pon. bardziej przyziemna notka:) 

***********
Ps. Chcę tylko przypomnieć szanownym zaglądającym,(odp.na sugestie) że komentarze są zablokowane od paru lat. Nie dlatego, że nie lubię rozmawiać,(b. lubię!) ale dlatego, by mieć spokój przed "pisiewiczami i trollami)":)no i innymi "niespodziankami" Nie ma mnie na FB i T i jakichkolwiek innych promujących platformach. I nie będzie.
 CHCĘ zachować SIEBIE. Nie ulegać manipulacjom, "modom", złudzeniom i wypełniaczom cennego czasu :) Każdy organizuje sobie rozrywki jakie lubi. Ja to robię właśnie:)Czas nie z gumy.
 Piszę, gdy w danym momencie mnie "gniecie", lub raduje.
 Blog spełnia rolę jaką JA, sobie założyłam.
 Zawsze "na żywo" zawsze szczerze i z aktualną na ten moment emocją:) Nie zawsze mądrze, wiem, ale też nie zawsze,( mam nadzieję), beznadziejnie głupio? 😋😓:)
 Miłego weekendu dla zaglądających. 💗
Też taki będę miała, bo "moja księżniczka" kończy roczek.

                                                                            (28min)
Pałac Prezydencki 2001 rok:) Państwo Kwaśniewscy i cudowna pani Kwaśniewska zaprosili, słynną orkiestrę A. Rieu. Miał niewątpliwą przyjemność również zatańczyć z panią prezydentową.
Obecny pan Prezydent, jest jednak fanem "górolskiej" muzyczki:) wolno mu, czemu nie?

proszę zamknąć oczy i wsłuchać się w śpiew ptaków i w tę wspaniałą serenadę:) Prawda? , ani chybi, idzie wiosna:) w moim serduszku ją czuję:) a ty?noooo powiedz, że też,.....:)Dla J. B. R.:)


6, 5 min.
To nagranie też z dedykacją, dla R.  Makowe łąki i cudowny galop Koni...Na dobry początek dnia :)mam nadzieję.

27 stycznia 2018

Słoniowi też opadła trąba ?...:)

                                 Na przywitanie DNIA, super :)
    
Słoniowi też opadła trąba na to wszystko...:)ciekawe czego był   świadkiem??? 

Założę się, że potem jak posłuchał tego utworku 5 razy pod rząd i wyłapał tylko ciepłe myśli, to poczuł się lepiej?  Na pewno !:)
Ja zawsze po tym utworze czuję się lepiej.Słuchając go,  mam wrażenie, że dobre myśli rozbiegły się po zakamarkach i chcą zadusić mnie złe.. :) Tych lepszych, cudownych, w ostatnim czasie było więcej:)  Mam nadzieję, że tak pozostanie. Zbieram każdą jedną, dobrą, :)Nawet tę najmniejszą...maciupeńką:)Każda dobra myśl raduje serce. Zła, truje je. Wystarczy przecież tej trucizny, na którą nie mamy wpływu...
 Uwielbiam ten utwór i dzisiaj słuchałam takiej muzyki:) 

    *   
          .                   Proszę się przyjrzeć temu obrazowi, ciekawe jak go rozumiecie...
Zło zawsze poniesie klęskę, gdy nadzieja jest tuż obok?
 Lub - każdy ma swoje demony, dopóki pozwoli im  żyć w sobie? (podda się, czy będzie walczył???) Pani nadzieja żyje...zawsze gotowa wyjść na przeciw...? Ważne, żeby zwyciężało dobro... BA! :)                                                     


I na lepsze wyciszenie, ten, cudowny utwór:)

 ***
Krople...

Krople to życie
krople i skały
krople to łzy
krople to krew
skąpany świat
w nich cały...
*******************************

Na  DOBRANOC, kto ma problemy z zasypianiem, może ta Sonata ukołysze?😉

Mam okazję wyjechać na tydzień...pewnie skorzystam:) , czemu nie? Wrócę bardziej wesoła ?( jak skowronek na wiosnę)..taką mam nadzieję.
Spokojnej niedzieli i dobrego tygodnia:)

Zakompleksieni... STOP ! :)

***
 
Kiedy mówisz,  jestem nikim...
z racji błędów i słabości...
                   Ja ci mówię, przestań wreszcie!
                                   uśmiech niech na twarzy gości....    
🙂
Tak bym chciała, wręcz pragnienie
             niechby wdarł się w głąb twej duszy
          rozgrzał serce, zniszczył pozę
                    szczere słowo, kopie  kruszy...

               Gdybyś jednak szedł w zaparte
w jakiś dzień, zły  moment, taki...
to ci powiem, równaj szereg!!!          
przyjmuj, od przyjaciół znaki...             

😉 
Słuchałam, wielu wykonań, raczej setki niż dziesiątki, podczas życia,:) ale to wykonanie jest mi najbliższe:)od jakiegoś czasu. Jest WSPANIAŁE!!!:) (wygięcia i przegięcia, bez znaczenia dla mnie) ps
Uśmiech oczywiście ma swój urok:)a jakże:) Poznałam tę solistkę przez.... "Metallicę":))😓, DOPIERO😕 
ps. Dobrze, że pierwszy rząd, pokazano na końcu. wrrrr...
😓  dzięki ci Panie! :)


- na ten utwór miałam ochotę dzisiaj:) ot, tak, po prostu...
kiedyś, gdy pierwszy raz słuchałam, wpadłam pod stół ...:)  z emocji oczywiście:))))
Ok...☹, zawsze kontrolujecie swoje emocje???😃
ja im pozwalam czasem pohasać...
😉
To do poniedziałku? :)
Miłego weekendu, zero TV! - dla zdrowotności  :)   

******************************
 Ktoś zrezygnował(?) z Bloga...
Trudno, szanuję decyzję... nawet "wrogów":)
Swoje góry zdobyłaś. Możesz więcej, oczywiście.
 Jednak, hmm... czy warto?
Zdrówka!!!:)

       
utwór, który lubisz... jeśli dobrze zapamiętałam :)
Słuchawki na uszy więc i na  full ! ... tylko proszę, nie becz!!!:)
Powodzenia !:)


25 stycznia 2018

Nie ma nic ważniejszego...

"Tak blisko, bez względu na odległość
Nie można dać więcej od siebie
Zawsze ufajmy w to, kim jesteśmy
Nie, nic innego się nie liczy"

 
przypominam o słuchawkach, lub głośnikach do tych utworów:)

 Teraz żałuję, że wcześniej "nie odkryłam" Metallica"Tym bardziej, że sam został odkryty w 1981😃Jednak nigdy nie słuchałam muzyki z gatunku heavy metalowej. Wydawały mi się zbyt brutalne:)
Jak to do wszystkiego trzeba 'dojrzeć'😉(moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina):)
 Gdyby więc nie ten wyżej utwór, który wpadł mi w oko i ucho podczas szukania muzyki do moich notek, dalej żyłabym w nieświadomości.:( Słuchałam go kilka razy pod rząd .(raz już podawałam) Świetnie odnajduję siebie w końcowej fazie... deszczowej:)
Za parę dni,  "odkryłam"  ten utwór w wykonaniu całego zespołu Metallica. Bardzo mi się podobał. 
Tekst, wokal, cudowne przesłanie... poezja, (ambrozja)
Wybrałam ten teledysk, ze względu na tekst tłumaczony po Polsku. (z dedykacją, wiem dla kogo):)
Nagrania koncertowe, też mi się podobają.:) 

Na szczęście muzyka, wrażliwość i dobre uczucia, nie znają wieku:) (a powinny?)
Chociaż nie zdziwię się, gdy w Polsce będą wprowadzane "odpowiednie ustawy":) bo szef rządowego gangu, tych cech nie posiada.
Klepanie np. różańca,  przy muzycznym (hit na wieki) "Ranne zorze", możliwe, że będzie obowiązkowe:)
W końcu "kogucia wiara" na czele😃..
 (polecam link z listy mojego Bloga)ciągle trzyma mnie  w humorku ta wiedza:))

Ok, co zdążę, to jeszcze odkryję, z pewnością.W końcu  w moich ulubionych ariach operowych, czy znanych kompozytorach Klasyki, nic specjalnego się nie zmieni. Najwyżej wykonawcy:) (co staram się śledzić). Zespoły natomiast objawiają się i odchodzą.
Stają się  zbyt często komercyjne, co osobiście mnie irytuje:)
Przypomnę, że muzyka lat końca 70, 80, 90, polskich  zespołów i solistów, jest mniej lub bardziej dokładnie, zapisana w mojej pamięci.(zagranicznych oczywiście też) Teraz jej nie śledzę. Nie mam na to czasu, ani specjalnie chęci. Szukam co mi umknęło... wcześniej:) chyba, że jakaś perełka trafi do mych uszu:)


Ten utwór, przerabiamy z moją "księżniczką" (5lat)  za każdym razem dwa razy pod rząd. Ja "gram" na wiolonczeli ona "gra" na gitarze:)zaczynamy od tego wyżej na fortepianie:)Ostatnio jednak przechodzimy od razu "do sedna"... emocji, czyli tego:))))
(fajnie to obserwować)😉
Całe szczęście, że publiką na razie są koty.:))Już się nie chowają za tapczanem."Zaskoczyły"o co chodzi.😃 i zaakceptowały:)

Ps. Polityka jest dla mnie  w obecnym czasie, wyjątkowo niestrawna. Przeraża wręcz. 
Dlaczego mam pozwalać, by ktoś ("byleco" rządowo-narodowe) właził w moje "Niebo"? A kyszzzz!😠😠😠😠😉
 Miłego popołudnia i wieczorku:))


 

23 stycznia 2018

Ślady na śniegu...




***

Przespałem  moment...
              odeszłaś w zimowy poranek
                     podążam twoim śladem
                        każdej zimy...
                          zostawiam Ci ulubioną różę
                    w miejscu,
                gdzie urwała się droga
            i ślad...

A.












22 stycznia 2018

Z techniką po francusku, czy po Japońsku??? :)


Za oknem w Strasbourgu deszcz od rana.  Pogoda jesienna.  Ja  zawzięłam się znaleźć temat na notkę.W głowie brak ducha :) pewnie moje dobre duszki też zasnęły. Dlatego chcę, poszukać inspiracji z zewnątrz. Wpadła mi w oko informacja, że Francuzi  ruszają z produkcją rowerów ładowanych na wodór. Koszt 7, 5 tys. euro.
Pomyślałam, kurka wodna,  już są elektryczne w używaniu, teraz ładowane wodorem.. Gdzie tu przyjemność w samej jeździe ?,  pedałowaniu, wysiłku... dla zdrowia itd. Nie mają już innych pomysłów? Szkoda, że jeszcze muszli klozetowych nie wymyślą z pełną technicznie usługą.
(wersja max.)😉
W tej samej sekundzie oświeciło mnie: lepiej sprawdź bo Japończyki co sekunda jeden patent... to się zbłaźnisz. Pufff! -faktycznie, moje wiedza w kwestii muszli klozetowych, skończyła się na zwykłym bidecie z lat osiemdziesiątych. Wstyd mi i postanowiłam się natychmiast do edukować w tej materii.

😃😃😃😓😓😓😓😓😓😓😓😓😊😊😊😊 
Koncepcja i produkcja Japońskich "washletów" okazała się strzałem w środeczek, oczywiście:)

 To prawdziwa rewolucja w świecie automatycznych toalet. 

Funkcje jakie dzisiaj pracują w różnych modelach to:
1.mycie zwykłe
2.dysze do kobiecych części intymnych 
3.wąskie i mocne strumienie do robienia również lewatywy:)
4.funkcje hydromasażu 
5.wyświetlanie poświaty w ciemności
6.klimatyzacja
7.muzyka
8.czujniki do mierzenia cukru we krwi, tętna, ciśnienia krwi, oraz tkanki tłuszczowej.( tej części ciała:)


 W  punkcie 8, dodatkowym plusem lub minusem, może być rozwolnienie.( hm..). W zależności jaki byłby odczyt tkanki tłuszczowej(?) Kontrolowanie ciśnienia, zrozumiałe:)
Pozostałych punktów funkcji tej wypasionej toalety, nie będę analizowała 😓😓😓 publicznie... Przeanalizuję z przyjaciółką. Zapowiada się wesoły wieczór ;)
Tak na marginesie,   po co mi była taka edukacja,  no po co !?  Jeszcze w snach może mnie nawiedzać taka toaleta.😂 😂(a może tylko samo spuszczenie wody...  na wszytko?)😉

Wszystko przez tę pogodę ! Ja wam powiem - ot,co😃😃😃
Oj tam, idę do kuchni po deser😉

Miłego wieczorku dla zaglądających:) 
                               *******************

dzisiaj  muzyczka w oderwaniu od notki:) W końcu każdy wybiera sobie chwile i sposoby na luz:)) Ja czasami zaskoczę siebie:)
 

20 stycznia 2018

Święto Babci i Dziadka... :)


Podobny obraz

Dla   wszystkich Wspaniałych Babuniek i Dziaduniów, 
gdyby wnukom się zapomniało :) życzę:  Dużo zdrowia, miłości, a także tego, by nie zapominali o sobie... (jak wyżej)

 
Podobał mi się ten filmik, spośród mnóstwa "badziewia" w sieci:)

 We Francji ten dzień, jest 4-  ego Marca:) to zdążę ustawić grafik, a nawet przygotować obiad z deserem:)

 Teraz, chciałabym zaprosić państwa zaglądających do mnie, do wysłuchania  wywiadu jaki przeprowadził p. Łukasz
Zaprasza właściwie swoich gości, do swojego prywatnego studia M2.;)(filmiki na YT). 
Wymyślił taki sposób na swoje życie i pracę. Spełnia się, znakomicie! Bardzo pozytywny i wrażliwy młody człowiek.

Obejrzałam mnóstwo wywiadów, z niezwykle ciekawymi ludźmi.
Ten wywiad jednak, przeprowadził w domu Pogodnej Jesieni. 
Tam, gdzie wiele starszych osób z różnych względów, przebywa do końca swoich dni. Jak zwykle, jest  to wywiad "Perełka"! Przynajmniej Ja, go tak odebrałam. Nawet przyznaję, wzruszyłam...

Starsi ludzie są tacy bezbronni... 
Pomimo, że tak bardzo świadomi, zdani są na łaskę lub dobre serce dzieci, i całkiem obcych ludzi. Bywają zaniedbywani i wykorzystywani...gdy nie są pod żadną opieką 😂 itd. itp.
 ******
Pani ma 90 lat.:) 
Nie każda Babcia ma demencję starczą w tym wieku, jest złośliwa, zaniedbana, zrzędliwa, i egoistyczna. 
Wcale to nie znaczy oczywiście, że inne Babcie są gorsze! - ależ nie! Nikt nie zamawia sobie np. choroby... 
Wydaje mnie się, że uwarunkowania genetyczne też robią swoje. Po prostu, gdzieś tam jest dla każdej Babci i Dziadka zapisany los...w gwiazdach, chociażby...:)Tak jak i dla każdego człowieka
A dzieci, wnuki, wnuczki - odnajdują się w sytuacjach, uroczystościach rodzinnych?  Pamiętają zawsze? hmm...

Cóż, nieumiejętne korzystanie z tzw. cywilizacji XXI w.
(technika, inne priorytety, materialny konsumpcjonizm )w wielu rodzinach psuje relacje pokoleniowe. Tej prawdy się nie przypudruje...
Trzeba ją zaakceptować, by być pogodną Babcią😀
"Konfitury" nawet kk. potrafi znaleźć...Ba! :)

                                     Proszę słuchać- czas, 26 minut
Gorąco polecam !:)

Miłego dnia 21.01. 2018, jeszcze raz
DLA WSZYSTKICH BABĆ I DZIADKÓW :)