5 kwietnia 2016

I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę...

" Gdy widzę to nieszczęście co kraj chce wciągnąć w matnię
Myślę, że ja na szczęście mam tu słowo ostatnie.     
I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę:
„Żebym ja miał (a)tyle siły, jak ja ich…”, no właśnie..." 


Pojechałam p.Młynarskim.:) Określa dosadnie to, co  myślę o półrocznych rządach Pis-u. 
Zdumiewa kolejna łatwowierność "ludu". Buźki zatkane "pińsetką"ale co dalej? 
 Jak to co ? - odpowiadają owieczki, baranki i "pasterze" ALLELUJA I DO PRZODU !
*                                                    
 Dzisiaj zawęża się niebezpiecznie, do negocjacji pole    
rząd, kościelnych psychopatów, szczególnie...no właśnie!
Dziennikarzy, co dokładnie wypełniają narzuconą rolę 
zaklinają rzeczywistość, kłamią, ich dubeltowo... no właśnie :)
___

Jawa

Wisława Szymborska

Jawa nie pierzcha
jak pierzchają sny.
Żaden szmer, żaden dzwonek
nie rozprasza jej,
żaden krzyk ani łoskot
z niej nie zrywa.

Mętne i wieloznaczne
są obrazy w snach,
co daje się tłumaczyć
na dużo różnych sposobów.
Jawa oznacza jawę,
a to największa zagadka.

Do snów są klucze.
Jawa otwiera się sama
i nie daje się domknąć.
Sypią się z niej
świadectwa szkolne i gwiazdy,
wypadają motyle
i dusze starych żelazek,
bezgłowe czapki
i czerepy chmur.
Powstaje z tego rebus
nie do rozwiązania.

Bez nas snów by nie było.
Ten, bez którego nie byłoby jawy
jest nieznany,
a produkt jego bezsenności
udziela się każdemu,
kto się budzi.

To nie sny są szalone,
szalona jest jawa,
choćby przez upór,
z jakim trzyma się
biegu wydarzeń.

W snach żyje jeszcze
nasz niedawno zmarły,
cieszy się nawet zdrowiem
i odzyskaną młodością.
Jawa kładzie przed nami
jego martwe ciało.
Jawa nie cofa się ani o krok.

Zwiewność snów powoduje,
że pamięć łatwo otrząsa się z nich.
Jawa nie musi bać się zapomnienia.
Twarda z niej sztuka.
Siedzi nam na karku,
ciąży na sercu,
wali się pod nogi.

Nie ma od niej ucieczki,
bo w każdej nam towarzyszy.
I nie ma takiej stacji
na trasie naszej podróży,
gdzie by na nas nie czekała. 
*
 Co tam koszmary senne. Każdy je miewa.  Mijają, z chwilą otworzenia oczu i zapachu porannej kawy. Jawa nie opuszcza. Często jest giga koszmarem...
-chciałam to właśnie nagranie na dzisiaj.(tłum.) Muzyczka do nastroju również mi pasuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.