Tak, to prawda... tak właśnie robiłam, dużo wcześniej. Staram się robić też obecnie. Zdarza się, w pochmurny dzień, że wystarczy dobry lektor i ii odlatuję w lepszy świat. Też dobry sposób na smutaski;) Dzisiaj obudziło mnie słoneczko... 😀dopijam kawkę i idę na trasę 6 km z moim piesiem. Muszę oszczędzać wzrok... czytając... Kiedyś to musiało nadejść. Tak to jest, jak z latarką pod kołdrą czytałam książki i to nie były bajki...Dobry lektor, dzisiaj załatwia sprawę 😉Na szczęście. Zakładając okulary do czytania na nos, tak szybko nie oślepnę.😋Cieszę się, że los jednak łaskawy...Z taką radością wychodzę
Miłego weekendu dla zaglądających💓💓💓💓💓💓🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌻🌻🌻🌻🌻🌻
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz